Trening czyni mistrza

Znasz pewnie w swoim otoczeniu osoby, które mają talent, wrodzone predyspozycje do sportu ogólnie czy do konkretnej dyscypliny. Wiele z nich jednak, szczególnie w bardzo młodym wieku, przecenia znaczenie talentu.

Talent to jest ta iskra, to jest coś, co sprawia, że pewne rzeczy przychodzą nam dużo łatwiej, niż innym. Talent jednak nie jest wyznacznikiem sukcesu. Nad talentem trzeba pracować. Ciężko pracować. Diament trzeba oszlifować, by błyszczał jak należy i wprawiał wszystkich w zachwyt.

Dlatego tak ważne jest, by wpajać sportowcom od małego, jak ważne jest odpowiednie podejście, ambicja, wytrwałość i gotowość do ciężkiej pracy. Każdy bowiem sukces wymaga poświęceń i wyrzeczeń. Każdy sukces wymaga ceny, którą trzeba zapłacić z góry.

Ciężka praca jednak nie jest tak ciężka jak się może wydawać, o ile wiemy dlaczego coś robimy. Jeśli kochasz coś robić, ciężka praca staje się przyjemnością, bo prowadzi nas tam, gdzie chcemy dotrzeć.

Jak to powiedział jeden z moich wzorów od dzieciństwa:

zdj: tennisinfoblog.com

A tak na marginesie – polecam autobiografię Agassi’ego „Open. Autobiografia tenisisty.” Dużo ciekawych informacji z jego życia oraz wiele przydatnych doświadczeń dla sportowców.

Sport indywidualny czy zespołowy?

Jaki sport uprawiasz – indywidualny czy zespołowy? Sam jesteś za wszystko odpowiedzialny czy też masz drużynę, która za Tobą stoi?

Widzisz, celowo tak skonstruowałem pytanie, ponieważ niezależnie od tego, jaki sport uprawiasz, zawsze jest to sport zespołowy!

Nawet, jeśli na boisku jesteś sam i w gruncie rzeczy sam podejmujesz decyzje na boisku, to i tak masz ze sobą całą ekipę! Należy do niej trener, fizjoterapeuta, psycholog a nawet rodzina i znajomi. Każdy, kto ma na Ciebie wpływ i kto w jakikolwiek sposób pomaga (lub przeszkadza – oby to pierwsze) Ci osiągnąć Twój sukces, jest w Twojej drużynie.

Co dwie głowy, to nie jedna. A dobra drużyna to podstawa. Dobra, czyli taka, w której inni są mocni tam, gdzie my jesteśmy słabi. Trener przygotuje nam taktykę. Fizjoterapeuta sprawi, że szybciej staniemy na nogi. Psycholog wzmocni naszą mentalność. Rodzina da wsparcie. Koledzy zadbają o rozrywkę i odpowiedni dystans do tego, co robimy.

Nikt z nas nie jest samotną wyspą i nikt sam nie wygra. Zbuduj najlepszą drużynę na jaką Cię stać. Skupiaj wokół siebie osoby, które mogą Ci pomóc i które jednocześnie zyskają na współpracy z Tobą (pamiętaj o zasadzie win-win, czyli że każdy wygrywa!).

zdj: AFP

Porażka, czyli co?

Porażka to tylko narzędzie, które możemy potraktować dwojako:

1. Jako nawóz sukcesu

2. Jako ostateczną przegraną

Jednym udaje się za pierwszym razem. Innym za dziesiątym. A jeszcze inni muszą mocno zacisnąć zęby i przeć do przodu mimo ogromnej ilości porażek, ale jeśli wierzą w siebie i z każdego błędu wyciągają naukę, wcześniej czy później się uda. Musi się udać!

żródło: midwestsportsfans.com

Jordan powiedział tak:

„W mojej karierze nie trafiłem do kosza ponad 9000 razy.

Przegrałem prawie 300 meczów.

26 razy, kiedy od mojego ostatniego rzutu zależały losy całej gry – chybiłem.

W swoim życiu cały czas przegrywałem.

Dlatego właśnie odniosłem sukces.”

Wybór należy do Ciebie.

Padłeś? Powstań!